W obiektywie

W obiektywie

Otwieramy nowy, fotograficzny folder. Zapraszamy do wspólnego redagowania i nadsyłania interesujących zdjęć.

Zdjęcia można przesyłać na adres      zarzad@zeromszczacy.pl    z dopiskiem "W obiektywie" w temacie wiadomości.

1,2 listopada 2026

1 listopada 2026 r.

Mortui viventes obligant (Zmarli zobowiązują żyjących).

Zobowiązują do pamięci, zachowania przeszłości, którą widzimy i czujemy na cmentarzach. Nasze cmentarze to milczące miasta pamięci, gdzie widać zmieniające się obyczaje religijne, osiągnięcia rzemiosła i sztuki sepulkralnej i trwa pamięć o naszych przodkach. O obowiązku tej pamięci przypominają nam słowa Stefana Żeromskiego: W nas żyje ojciec, dziad i pradziad.

Stanisław Szrek CMENTARZE KIELECKIE - fragment

Żeromszczacy, jak co roku włączyli się w zbiórkę pieniędzy na renowację kieleckich nekropolii. Kwestowaliśmy 3 dni na Cmentarzu Starym w alejce głównej.

Dziękujemy WSZYSTKIM, którzy zatrzymali się przy nas, obdarowali groszem, zamienili kilka słów. Dziękujemy tym, którzy szukali właśnie nas Żeromszczaków.

Nasze cmentarze

„Skoro po nocy nieskończenie długiej wstanie pogodny, błękitny przymrozek późnej jesieni — i tylko już rumiany gil wałęsa się wśród nadgrobowych jarzębin, srebrne brzozy jawią się przed znużonemi oczyma, widoma postać nigdy nie umierającej legendy. Stoją w przestworzu pod niebem zorzanem, co jak pręga szkarłatu i złota płonie nad krańcami obszaru, pytając się duszy ludzkiej: — cóż jest straszniejsze na tej ziemi, — sam krótkotrwały, prędkosyty grzech, czy kara wymierzona zań przez wiekuistą, nieubłaganąbaśń, — krwawy uczynek, którego już niema, — czy wyrok bez  przebaczenia, zemsta śmiertelna pokoleń, zaklęta w drzewa, w żelazo, w garsteczkę ziemi cmentarnej?”

Stefan Żeromski „Zemsta jest moja” - fragment

 

Karczówka jesienna.

„Było już wieczorem. Całą okolica pociągnęła się barwą sinawą. Tam długi lasów pas siny, dalej spłowiały, zżółkły szmat lasu bukowego, który z daleka wygląda na duże spalenisko, niedaleko z bladych mgieł wieczora wysuwający się w niebiosa wysoki szczyt Karczówki…

Wszystko to nurzało duszę odwykłą od szerokich przestworzy w świat rzewnych i dobrych uczuć. Byłem prawdziwie szczęśliwy”.

Stefan Żeromski, Dzienniki, t. II

 

Za czasów naszego starszego kolegi Stefana na Karczówce drzew niemal nie było. Nawet zdjęcia zrobione tuż po  II wojnie światowej pokazują tylko z rzadka rosnące sosny. A teraz już nie trzeba wypatrywać daleko lasu bukowego. Na Karczówce rośnie o wiele więcej drzew liściastych, a wśród nich wiele buków, niż sosen. Do tego pomiędzy nimi przeróżne, niższe i wyższe krzewy. Gdy przyszła jesień, to również tutaj mamy „zżółkły szmat lasu bukowego”. Liście już opadają tworząc żółte dywany na podkładzie ubiegłorocznych, brązowych. Niekiedy taki liść zaczepi o pień innego drzewa i wtedy wydaje się, że wyrasta na przykład z kory sosny. A gdzieniegdzie zaznacza się czerwienią zasiany przez ptaki dąbek z sąsiedniej Dalni.

Jacek Jopowicz

Jesienne róże

Już od trzech tygodni mamy jesień, a róże, pomimo nocnych chłodów, nadal kwitną. Do tego następne, jeszcze w pąkach, czekają w kolejce, by też zabłysnąć urodą. Te piękne kwiaty cenione były już w czasach starożytnych – od Chin poprzez Bliski Wschód po Grecję i Rzym. Wszak róża była jednym z atrybutów Afrodyty. Maria Pawlikowska- Jasnorzewska chyba pozazdrościła greckiej bogini pisząc wiersz „Róża”:

W tym parku pobladłym bez śmiechu i gości
przy róży rozkwitłej stoję.
Otośmy jedynymi świadkami piękności -
ja jej, a ona mojej.

Pomijając dramat „Róża” w którym motyw tego kwiatu przewija się w różnych znaczeniach i kontekstach, Stefan Żeromski użył słowo róża ponad dwadzieścia razy w różnych utworach. Przeważnie róża jest w nich pąsowa, chyba jego ulubiona. Taka też rosła przed domem pisarza w Nałęczowie.

Barwna jesień w ogrodach i lasach.

Pożegnaliśmy lato. Za oknami coraz chłodniej, dni coraz krótsze ale świat robi się kolorowy. Wszystkie znaki na niebie i na ziemi mówią nam, że mamy jesień. Teraz jeszcze dość słoneczną, urokliwą, pełną fantastycznych barw i zapachów. Cieszmy się każdym dniem bo niebawem przyjdzie szara, deszczowa, trochę smutna. Obrazy ogrodów i lasów w barwach jesieni zatrzymane w kadrach Żeromszczaków można oglądać pijąc kubek gorącej herbaty z cytryną i miodem, zajadając placek ze śliwkami.

Zdjęcia: Krzysztof Wałecki, Zofia Pietraszek, Zbyszek Biegaj, Małgorzata Osterczy, Halina Czechowicz

  

Fotorelacja z wernisażu wystawy "Szlakiem serca".

Wernisaż wystawy "Szlakiem serca" -drugiej edycji projektu "Żeromszczacy artystycznie" zorganizowanej z okazji obchodów 300 -lecia I Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Żeromskiego w Kielcach oraz 30-lecia Stowarzyszenia Absolwentów "Żeromszczacy". 

https://kielce.tvp.pl/95605560/szlakiem-serca-wystawa-absolwentow-i-lo-i...

https://kielce.naszemiasto.pl/kolejna-wystawa-zeromszczakow-otwarta-w-ka...

Zdjęcia: Biegaj Zbigniew, Czechowicz Halina, Traczewska Ewa, Witecka Karolina

Jesień już za progiem

Jesień czai się za progiem. Kwitną astry i wrotycz, żółkną liście, czerwienieją owoce berberysu, głogu, róży, aksamitnym granatem wabi cierpka jeszcze tarnina i trujące kiście dzikiego wina. Późne winogrona coraz słodsze, polne jeżyny rozpływają się w ustach. Pająki rozpinają sieci na roślinach, a niedługo wysnuwać będą babie lato. Mgły mamią w lasach. Coraz więcej czerwieni na krzakach, a niebawem będzie można powiedzieć za poetką, że czerwień kapie z drzew.

Jacek Jopowicz

 

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Jesień (Jesiennego krwotoku nic już nie powstrzyma)

 

Jesiennego krwotoku nic już nie powstrzyma.

Czerwień kapie z parku na ulicę...

jesień żyły sobie rozcięła

i blednie z zimna,

jak śmiertelnie senna

Eunice...

 

chmury niedzielne

W przedostatnią niedzielę sierpnia wiatr pędził po niebie wyjątkowo dużo białych, chociaż niekiedy przyciemnionych chmur.

Przed burzą w Kielcach

Kolorowy spektakl na kieleckim niebie w obiektywie Żeromszczaków

20.08.2026 r. Kielce

Strony

Subscribe to RSS - W obiektywie