Jesienne róże

Już od trzech tygodni mamy jesień, a róże, pomimo nocnych chłodów, nadal kwitną. Do tego następne, jeszcze w pąkach, czekają w kolejce, by też zabłysnąć urodą. Te piękne kwiaty cenione były już w czasach starożytnych – od Chin poprzez Bliski Wschód po Grecję i Rzym. Wszak róża była jednym z atrybutów Afrodyty. Maria Pawlikowska- Jasnorzewska chyba pozazdrościła greckiej bogini pisząc wiersz „Róża”:

W tym parku pobladłym bez śmiechu i gości
przy róży rozkwitłej stoję.
Otośmy jedynymi świadkami piękności -
ja jej, a ona mojej.

Pomijając dramat „Róża” w którym motyw tego kwiatu przewija się w różnych znaczeniach i kontekstach, Stefan Żeromski użył słowo róża ponad dwadzieścia razy w różnych utworach. Przeważnie róża jest w nich pąsowa, chyba jego ulubiona. Taka też rosła przed domem pisarza w Nałęczowie.

A na tym samym krzaku róże potrafią różnić się ułożeniem płatków i odcieniem. I jeszcze każdy kolor róż ma inne znaczenie. Otóż czerwone róże to symbol miłości, namiętności i oddania, białe oznaczają czystość, niewinność, herbaciane wdzięczność, serdeczność i szacunek, żółte symbolizują radość, przyjaźń i optymizm, różowe są symbolem wdzięczności, podziwu i elegancji, a pomarańczowe to entuzjazm, energia i pasja. Nieco prościej ujmują to Amerykanie. Na przykład u nich czerwona róża mówi – kocham cię, a herbaciana – przyjdź do mnie jak najszybciej. Za to w chrześcijaństwie biała róża symbolizuje niewinność, a czerwona męczeństwo.

O jesiennych różach śpiewał znakomicie w różnych aranżacjach Mieczysław Fogg. Od 1932 roku, kiedy to piękne tango powstało, aż niemal do śmierci w 1990 r. Oto dwie wersje tego utworu – z lat 70-tych XX wieku i z roku jego powstania.

https://www.youtube.com/watch?v=p1SWJ6lNqn8

https://www.youtube.com/watch?v=Sa5Vg9ITVkM

Jacek Jopowicz

 

Galeria: