W poszukiwaniu wiosny

Wprawdzie początek meteorologicznej wiosny wyznaczono na 1 marca, ale wcale jej nie widać. No bo cóż można przyrodzie wyznaczać. Ani śladu wiosny w okolicach Chęcin, gdzie pomiędzy nagrzanymi skałami jest cieplej, ani po zachodniej stronie Kielc w rozlewiskach Bobrzy. Jeszcze gdzieniegdzie woda jest skuta lodem, a w miejscach zacienionych powierzchnia ziemi nie odtajała. Jaskinia Piekło też jeszcze nie odmarzła. Nie pokazały się pączki na gałązkach krzewów i drzew, nic oprócz roślin zimozielonych, nie zielenieje. W lasach leżą jesienne liście. Za to fruwają już cytrynki, a bobry ścinają drzewa na nowe żeremia.

Początek wiosny meteorologicznej ma stała datę – 1 marca, a koniec - 31 maja. W zależności od ruchu obiegowego Ziemi początek astronomicznej wiosny może przypadać na 19, 20 lub 21 marca. Rozpoczyna się w wraz z równonocą wiosenną, gdy Słońce przechodzi przez równik niebieski. Wtedy dni stają się coraz dłuższe, a noce krótsze.  W tym roku wiosna astronomiczna rozpocznie się 20 marca. Natomiast początek wiosny kalendarzowej jest zawsze w stałym terminie umownym – 21 marca.

Jacek Jopowicz

 

Galeria: